Logo





W BLOGACH STARTOWYCH



BLOG TEATRALNY


ARTUR PAŁYGA

Dramaturg Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach




ARCHIWUM



OSTATNIE WPISY


Artur Pałyga, data publikacji: 2018.03.30

ŚWIĄTECZNIE

Na Święto Teatru 2018, trzeba to odnotować, zdarzył nam się prezent niezwykły. Nie jest to blog recenzencki i też nie będzie się tu dokonywać aktów samochwalenia, ale trzeba odnotować.

„Pod presją” to spektakl wybitny. Sądzę, że to ważny punkt w historii polskiego teatru w ogóle. I przyszło mi na myśl, że Święto Teatru to święto spalania się. Święto człowieka, który sam siebie składa w ofierze. Święto Teatru to święto pasyjne. I wierzymy, że ofiara zmartwychwstanie.

 



Artur Pałyga, data publikacji: 2018.03.20

PRZED PRESJĄ

Wieści z palarni teatralnej dobre. Aktorzy „Pod presją” spokojni. Mówią, że praca świetna. Że mają poczucie bezpieczeństwa.

Maja Kleczewska pogodna.

 – Dobrze cię tu widzieć! – wyrażam cieszenie się.

 – W palarni? – śmiech.

Zawsze wtedy myślę, jaki ogromny kontrast jest między tym śmiechem, tą pogodnością, a tą emocjonalną krawędzią, tym rozpaczliwym mrokiem w tych Kleczewskich spektaklach. To ciekawe bardzo.

Kiedy przechodzę tyłem scenografii „Pod presją” na próbę „Himalajów” w 109F, przechodzi mi przez głowę David Lynch. Światy, które się okazują scenografią, drzwi, które donikąd nie prowadzą, ślepe korytarze. „Pod presją” na dole, „Himalaje” na górze próbujemy. Z Kayą dość niezwykłe próby choreograficzne. To pierwsza choreografka, którą poznałem, która tak intensywnie angażuje się w treść sztuki, w rozmowy z autorem. – Czemu tak mało kobiet w tym tekście? –

Kiedy wracam z „Himalajów”, słyszę Sandry Korzeniak głos w jakimś niesamowitym klimacie, przedziwnych wibracjach.

Gdybym był w Himalajach i przyszłaby do mnie Sandra Korzeniak i powiedziałaby: „Oddaj mi buta!”, dałbym bez wahania.

 



Artur Pałyga, data publikacji: 2018.03.06

HIMALAYANA

WANDA

Wracam po Basię, żeby ją pogrzebać.

Wracam po Basię, żeby ją pogrzebać,

bo została tam. Bo nie dałam rady wtedy.

Bo ją przykryłyśmy kamieniami i śniegiem i czekała.

Wracam po Basię, żeby ją pogrzebać.

Bo nie chcę, żeby straszyła, jak te wszystkie himalajskie trupy.

Żeby jak Hannelore, zmieniła się w zombie.

I żeby patrzyli na nią, komentując, że ubranie kupiła sobie trwalsze niż jej ciało.

Wracam po Basię, żeby ją pogrzebać.

Muszę ją wyjąć spod kamieni, spod śniegu.

Muszę ją otrzepać.

Muszę się przekonać naocznie oraz namacalnie, że nasze ciała nie są tak trwałe jak nasze ubrania.

Muszę się oswoić, że się w Basi zalęgło nowe, inne życie i taką pełną jedzących ją stworzeń, robaków i larw, które się wylęgły, muszę Basię włożyć do plecaka.

Muszę ją nieść. Muszę nią oddychać. Bo pełno jej w powietrzu dookoła mnie.

Muszę wytrzymać ten zapach.

Oczywiście, kiedy się zastanowię nad sensem znoszenia Basi w dół, na cmentarzyk, to on się rozmywa, ten sens, ulatnia się, gnije jak ciało.

Więc się nie zastanawiam. Więc idę. Więc po prostu idziemy razem, ja i Basia.

Słyszy mnie ktoś?

 

-----

Zaczęliśmy próby do "Himalajów".



Artur Pałyga, data publikacji: 2018.01.15

W ŚRODKU POCZĄTEK

To jest zawsze dziwne w teatrze. Trochę jak w szkole, ale inaczej. Że początek jest w środku. Stary rok się kończy i nowy zaczyna, a tu sezon w pełni. Nie że jakiś koniec semestru, czy długie ferie. Wszystko hula rozhulane! Tu nie milkną jeszcze odgłosy i opinie po świetnym, znakomicie zmontowanym "Wujku'81" w Telewizji Polskiej (wciąż do obejrzenia w internecie na stronach TVP: https://vod.tvp.pl/website/wujek-81-czarna-ballada,35198573#), tam pierwsze recenzje po "Dwunastu krzesłach" i dyskusje widzów. W pełnym rozkręceniu są próby do spektaklu Adama Ziajskiego z niewidzącymi. Za chwilę wejdzie do teatru Maja Kleczewska. Pełny rozpęd! Czas starorocznych podsumowań i noworocznych życzeń niby nas dotyczy, ale i nie dotyczy, bo ten właściwy jest na koniec sezonu, który przypada, jak wiadomo w środku roku, kiedy przyroda jest w pełnym biegu, na pełnej petardzie. W tym krzyżowaniu się porządku natury i porządku kultury jest coś intrygującego. I pewnie jakaś głębsza prawda. I niech tak będzie! Intrygujących i głębszych życzę Państwu na pełnej petardzie, w środku, na początku, zawsze!