Logo





W BLOGACH STARTOWYCH



BLOG TEATRALNY


ARTUR PAŁYGA

Dramaturg Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach




ARCHIWUM



OSTATNIE WPISY


Artur Pałyga, data publikacji: 2019.02.21

TEATR NOWYCH TEKSTÓW

Chciałbym zwrócić uwagę na coś, co wcale nie jest takie oczywiste, jakby się mogło wydawać. Mianowicie, jak ważny dla tego Teatru jest współczesny, polski tekst. Mamy plejadę współczesnych autorów polskich:

Szczepan Twardoch, który mówi, że to jego teatr,

Jerzy Pilch, którego zagrano u nas po raz pierwszy na Śląsku, a więc w jego ojczystym regionie,

Magda Fertacz,

Janusz Głowacki,

Bruno Schulz

Przemysław Wojcieszek

i oczywiście Kazimierz Kutz ,

a od dopiero co Marek Modzelewski.

Wydaje mi się, że nie ma drugiego takiego teatru w Polsce, gdzie w jednym sezonie, w repertuarze byłoby tyle współczesnych polskich tekstów.

Czy to jest ważne? A co lepiej opisze obecną rzeczywistość tutaj niż współczesny tekst stąd? Więc chyba tak. Chyba ważne.

A pisze to z satysfakcją żyjący autor, który tu znalazł swoje miejsce.



Artur Pałyga, data publikacji: 2019.01.30

DEMONY, DIABŁY, ANTYCHRYST

Jeśli teatr reaguje na sytuację, niekoniecznie bezpośrednio i niekoniecznie do końca świadomie, ale jeśli rzeczywiście rezonuje z tym, co, można powiedzieć, jest w powietrzu, to znaczy, że świat wokół Teatru Śląskiego zrobił się bardziej mroczny. Teatr nie wywołuje, ale odpowiada, wydobywa to, co nie do końca widoczne. I tak po premierze "Wielu demonów" zagościła w Wyspiańskim Rosemary. Znakomita autorka, Magda Fertacz, zwyciężczyni historycznej pierwszej Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej, inspirowała się słynnym horrorem Polańskiego pt. "Dziecko Rosemary". Kto zna twórczość Magdy Fertacz, wie, że to tylko inspiracja i że będzie gęsto i będzie niespodzianka.

Po adaptacji polskiej powieści Jerzego Pilcha mamy więc inspirację Polańskim. A na scenie wciąż "Psubracia", więc krew się leje, a zło przegląda się w scenicznym lustrze. Może się wystraszy samo siebe i ucieknie gdzieś z wiatrem, przycichnie.

Jest metafizycznie. Wyspiański chyba by był zadowolony.



Artur Pałyga, data publikacji: 2018.12.24

ŻYCZENIA DLA ŁUCJI GINKO

Została.

Taka, jaką lubiliśmy. Dobra, dobre uczucia budząca, zawsze z łagodnym uśmiechem, zawsze kompetentna, uczciwa, zorganizowana, łącząca ludzi Łucja Ginko.

Została przed świętami.

Spotykaliśmy ją na wszystkich premierach, teatralnych świętach, na festiwalach, w komisjach jurorskich, w których pełniła rolę tej życzliwej światu.

Została, jako osoba bardzo ważna dla śląskiej kultury, jako jej część łącząca, organizująca i zawsze pomocna.

Została niespodziewanie, nagle, przed świętami Bożego Narodzenia 2018 roku. Odeszła z życia tu i teraz. Zamieszkała w Zawsze.

Trudno uwierzyć, że nie będzie jej na następnej premierze w Teatrze Śląskim, z którym szczególnie w ostatnim czasie była związana.

Trudno uwierzyć, że nie zamieni się już z nią paru dobrych słów w przelocie pomiędzy jednym zdarzeniem, a drugim.

Trudno uwierzyć, że bierze dziś udział w zdarzeniach, które jeszcze nas nie dotyczą, jeszcze przez chwilę.

Do widzenia, Łucjo! Życzę ci w imieniu całego Teatru najwspanialszych, najniezwyklejszych świąt Bożego Narodzenia, jakich w ogóle nie umiemy sobie wyobrazić!



Artur Pałyga, data publikacji: 2018.11.22

SZKOŁA PISANIA TRWA

Trzeba odnotować, że trwają zajęcia kolejnej Szkoły Pisania w Teatrze Śląskim. Spotykamy się regularnie, za każdym razem na cztery godziny. Czasem się przeciąga dłużej. Uczestników wybrano w dość bezwzględnej selekcji. Kandydaci wysyłali próbki swoich tekstów oraz przeszli krótkie rozmowy wstępne. Chodziło o to, żeby stworzyć grupę ludzi, którzy albo już dużo umieją i potrzebują iść dalej, czegoś im brak i nie wiedzą czego, albo o tych, którzy bardzo wyraźnie i ciekawie rokują. Wśród uczestników są więc zarówno dorośli uczestniczący już mocno w życiu teatralnym autorzy, organizatorzy festiwali teatralnych, prowadzący własne grupy teatralne, autorka powieści, jak i ludzie nie posiadający jeszcze teatralnego ani pisarskiego doświadczenia, w tym bardzo zdolna licealistka. Część osób jest ze Śląska, ale spora część grupy dojeżdża z innych rejonów Polski, z Warszawy, Łodzi, Kielc, Białegostoku, Lublina. Jesteśmy na etapie rozmów, lektur, dyskusji o tych lekturach, ćwiczeń ogólnorozwojowych. Ten etap powoli się kończy i od nowego roku będziemy przechodzić do pisania własnych sztuk. Ci, którzy wytrwają i przetrwają, mają dokończyć swoje teksty przed końcem sezonu i mają to być pełnowymiarowe, ciekawe znakomite sztuki teatralne, inspiracjami, pomysłami, rozwiązaniami zakorzenione tu, w Teatrze Śląskim i w Szkole Pisania.

Hasłem tegorocznej edycji jest powrót wielkich opowieści.