Logo




T. MAN
Moja ABBA


Premiera
01.06.2012

Scena w Malarni
1 h 5 min.

Bilety normalne:
35 zł

Bilety ulgowe:
30 zł


SPEKTAKL

ZZA KULIS

WIDEO






REALIZATORZY

Katarzyna Deszcz reżyseria 
Andrzej Sadowski scenografia 
Adam Snopek przygotowanie wokalne
Anna Majer choreografia
Beata Dzianowicz projekcje video 
Krystyna Wiśniewska asystentka reżysera
Marcin Całka inspicjent
Paweł Szymkowiak dźwięk
Krzysztof Lisiak dokumentacja fotograficzna 



OBSADA

Krystyna Wiśniewska Żona  
Wiesław Sławik Mąż / Tato 
Katarzyna Błaszczyńska / Agnieszka Radzikowska Córka / Dziewczyna 
Michał Rolnicki Reżyser / Chłopak 




ŚCIEŻKA SZTUKI

MOJA ABBA

„Przecież ABBY nikt nie chce słuchać, mamy XXI wiek, nie ma Gierka, nie ma kartek na mięso, nie nosi się dzwonów…” – mówi jeden z bohaterów muzycznego spektaklu. Tylko jak wytłumaczyć to pewnej kobiecie w średnim wieku, która w 1976 roku obejrzała w Polsce koncert kultowej grupy estradowej ze Szwecji i uległa tak wielkiej fascynacji jej muzyką, że stale ją wyśpiewuje, a nawet pragnie uciec z kraju do Skandynawii szybowcem? 
 
W październiku 2011 roku sztuka „Moja ABBA” została opublikowana w miesięczniku „Dialog". Miesiąc później Trójka wyemitowała radiową wersję dramatu, reżyserowaną przez autora, a w grudniu w Teatrze Polskim we Wrocławiu odbyło się czytanie sztuki. Trzy miesiące później odnotowano prapremierę w kieleckim Teatrze (reżyserował Tomasz Man) i kolejni widzowie/słuchacze z sentymentem poddali się podróży do lat 70. Trudno się dziwić, do dziś na świecie tylko Elvis Presley i Beatlesi sprzedali więcej płyt od ABBY, zespołu, który stanowi osobne zjawisko w kulturze popularnej.

Spektakl zagrano na Scenie w Malarni 100 razy. Pożegnaie z tytułem odbyło się 7 czerwca 2017 r.

 



Sztuka Współczesna



MEDIA O SPEKTAKLU

Katarzyna Deszcz istotą swojego spektaklu uczyniła coś, co w sztuce Tomasza Mana jest jedynie tłem – reżyserka pokazuje, jak bezwzględny w porównaniu z telewizją lat 70. jest świat współczesnych mediów. Ich żelazną zasadą jest: nie mówimy o rzeczach smutnych, liczy się tylko „fun”.

„Dziennik Teatralny”

 

Śpiewająca na balkonie fanka zostaje w końcu dostrzeżona przez znanego reżysera (Michał Rolnicki), który „kupuje” ją razem z całym bogactwem jej szafy: błyszczącymi własnoręcznie szytymi sukienkami, spodniami-dzwonami, butami na koturnie i perukami ABBY... Wszystko po to, aby jej życie uczynić materiałem na telewizyjne show godne XXI wieku. Retro bowiem jest zawsze w modzie, a kobieta, przypominająca Fridę, to jak żywe uosobienie muzeum w Sztokholmie!

„Teatralia Śląsk”




PATRONI I MECENASI PREMIERY