Już dzisiaj inauguracja cyklu TEATR KONESERA TEATRU ŚLĄSKIEGO

Artykuł

Zapraszamy na spektakl z Janem Peszkiem "Minetti. Portret artysty z czasów starości" Teatru Polonia

Zdjęcie dla artykułu Już dzisiaj inauguracja cyklu TEATR KONESERA TEATRU ŚLĄSKIEGO

Spektakl z kreacją Jana Peszka w Teatrze Polonia inauguruje przegląd Teatru Konesera w Teatrze Śląskim. Cykl mistrzowskich spektakli jest prezentowany pod patronatem Marszałka Województwa Śląskiego - Jakuba Chełstowskiego. Kolejne tytuły w cyklu: ŚNIEG 21 listopada oraz NIESPODZIEWANY POWRÓT 6 grudnia.

Jan Peszek: „To szalenie prosta historia o niezwykle trudnej rzeczywistości artystycznej, w której przychodzi aktorom żyć".  Spektakl zaczyna się w chwili, gdy aktor  Minetti, po trzydziestu latach niegrania umawia się na spotkanie z dyrektorem teatru w hotelu w nadmorskiej Ostendzie, by móc po raz ostatni wrócić na scenę…. Tekst austriackiego dramatopisarza Thomasa Bernharda to niezwykła spowiedź starego, wielkiego artysty, opowieść o jego stosunku do autorów i publiczności. Bolesny i ponadczasowy dramat. Tytułowa postać wzorowana jest na wybitnym niemieckim aktorze, Bernhardzie Minettim, przyjacielu i długoletnim współpracowniku Thomasa Bernharda, z którego autor robi symboliczną figurę Aktora. W tej roli wybitny kreator ról - Jan Peszek.

Spektakl miał premierę w Teatrze Polonia w czerwcu br. W Katowicach zostanie zagrany dwukrotnie - o 17.00 i 20.00. Po drugim pokazie zapraszmay także na spotkanie z aktorem Janem Peszkiem, które poprowadzi Marta Fox.

Bilety do kupienia już w kasie oraz online. Kliknij w link do sprzedaży.

GŁOSY RECENZENTÓW:

Spektakl Domalika warto obejrzeć co najmniej dwa razy. Za pierwszym percepcyjnie obejmujemy całość - reżyserię, przejrzystą formę, światło, kostiumy, role aktorskie, ale i na przykład toporne scenki choreograficzne z udziałem statystów w rolach gości hotelowych, czy burzącą rytm przedstawienia muzykę, nadmiar muzyki. Kolejne spotkanie pozwala w pełni docenić kreację Peszka, ruch sceniczny Minettiego, który jest giętkością z teatru Schaeffera zderzoną z garbem zgorzknienia postaci. Wieczna ruchliwość Peszka zatrzymała się w Minettim. Aktor mówi, chociaż wolałby może tańczyć. Skarży się, chociaż wolałby się śmiać. Jest chodzącą wolnością, poddaną przymusowemu zniewoleniu.

 „Teatr”

To wielka rola - pokaz siły, jaką potrafi wzniecać teatr, jaką dysponuje aktor o tak potężnej skali emocjonalnej i rozpiętości środków jak Jan Peszek. Wszystko w tej roli ze sobą współpracuje: słowo, gest, ruch, modulacja głosu, spojrzenie - istny gejzer sposobów usidlenia publiczności, z którą zawsze aktor się zmaga. Peszek odstania niesłychanie trudną do ujarzmienia amplitudę uczuć, wątpliwości, lęków i sprzecznych dążeń, które się mnożą. Reszta aktorów towarzyszy artyście w roli świadków spowiedzi z czasów starości. Młodzi podpatrują Mistrza.

„Przegląd”

Prawdziwy artysta musi publiczność kąsać, podgryzać zawsze i wszędzie, a nie leniwie rozsiadać się w klasyce. Ta myśl tytułowego bohatera sztuki Thomasa Bernharda, choć wypowiadana z goryczą przez człowieka pokonanego, ma w sobie pierwiastek buntu.

 „Newsweek"

Przeczytaj