Logo





BĄDŹ NA BIEŻĄCO



Czytaj co ważnego dzieje się w naszym teatrze.








Projekt


data publikacji: 2015.06.17

Design doceniony

Projekty Teatru Śląskiego nominowane do nagrody „Śląska Rzecz” oraz pokazane na wystawie pokonkursowej.

WIĘCEJ

Do unikatowego w skali kraju konkursu „Śląska Rzecz”, nagradzającego najlepsze produkty, grafikę i usługi, mogą zgłaszać się firmy i instytucje, które na Śląsku wdrożyły nowe lub innowacyjne projekty w minionym roku. Teatr Śląski otrzymał nominacje w dwóch z trzech kategorii, dzięki czemu nasze projekty zostały pokazane na wystawie pokonkursowej, do której wybrano 32 najlepsze realizacje z regionu.
W kategorii grafiki użytkowej doceniono pracę włożoną w nowy logotyp oraz komunikację wizualną dla katowickiej sceny (m.in. projekty zaproszeń, programów teatralnych, wizytówek, materiałów promocyjnych), w kategorii usług wskazano na działania „Teatru bez granic” (projekt nowej strony internetowej, nowe działania dla widzów: spektakle tłumaczone na język migowy i na język angielski, dwujęzyczne programy, akcja 30+).

Projekty dla Teatru Śląskiego, które powstawały we współpracy pracowników teatru oraz projektantów ze Śląska, można oglądać na wystawie w Zamku Cieszyn, następnie zostanie ona pokazana w Muzeum Śląskim w Katowicach. Nagrody oraz nominacje otrzymały m.in. Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia, Muzeum Śląskie i Centrum Sztuki Współczesnej Kronika.

 


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2015.06.15

Spotkanie z mediami i podsumowanie sezonu

W konwencji westernowej spotkaliśmy się z dziennikarzami, by w samo południe porozmawiać o najbliższych premierach.

WIĘCEJ

Jak co roku pod koniec sezonu spotykamy się z dziennikarzami, recenzentami i blogerami, by podsumować ostatnie 10 miesięcy pracy. Tematem głównym były najbliższe wydarzenia: prapremiera „Westernu” i festiwal KATO/LATO oraz premiera „Pięknych dwudziestoletnich” w reżyserii Piotra Ratajczaka, zamykająca sezon 5 lipca na Scenie Kameralnej. O podróży do Teksasu, do miejscowości, gdzie do dziś mieszkają Ślązacy, opowiadał Artur Pałyga, autor „Westernu” oraz  Robert Talarczyk i Rafał Urbacki, reżyserzy przedstawienia. Zdradziliśmy także atrakcje nowego festiwalu KATO/LATO, który 27 czerwca inauguruje wakacje w mieście. Podsumowaliśmy nasz sezon prapremier, z 7 nowymi produkcjami, rozmawialiśmy też o realizowanych projektach międzynarodowych, podróżach Teatru Śląskiego, udziale w festiwalach i cennych nagrodach, jakie otrzymaliśmy w sezonie 2014/2015. Relacje z konferencji można przeczytać tutaj:

Gazeta Wyborcza” (wg Polskiej Agencji Prasowej)
„Gazeta Wyborcza” Katowice
„Dziennik Zachodni”
Portal Teraz Teatr

Sponsprem spektaklu "Western" oraz Festiwalu KATO/LATO jest TAURON w ramach działania "TAURON w Śląskim na 150."

Produkcja spektaklu "Piękni dwudziestoletni" została dofinansowana w ramach Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa” realizowanego z okazji obchodów 250-lecia teatru publicznego w Polsce. Konkurs organizuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2015.06.14

Dobra passa katowickiego teatru

Teatr Śląski w podsumowaniu o najważniejszych scenach z regionu w „Gazecie Wyborczej"

WIĘCEJ

Choć do zamknięcia intensywnego sezonu, drugiego pod kierownictwem Roberta Talarczyka jeszcze chwila, to katowicka „Gazeta Wyborcza" publikuje podsumowanie tego, co w regionie ważnego wydarzyło się w teatrach w oastatnim czasie w specjalnym dodatku Katowice - Stolica Kultury. Zachęcamy do lektury całego artykułu „Koniec z nudą, czyli Górny Śląsk za kurtyną". A poniżej fragment o naszej pracy:

Lokalność jako specjalność Roberta Talarczyka

Sporadyczne próby zmierzenia się z tematem śląskości były podejmowane przez twórców już wcześniej. Pierwszy podjął się tego prywatny Teatr Korez, założony przez aktora i reżysera Mirosława Neinerta. Razem z Robertem Talarczykiem, obecnym dyrektorem Teatru Śląskiego, postanowił 11 lat temu wyreżyserować "Cholonka" według powieści Janoscha. Spektakl narobił dużo zamieszania, szczególnie na Górnym Śląsku. Do dziś cieszy się ogromną popularnością.

W 2008 roku tematykę śląską podjął również Tadeusz Bradecki, ówczesny dyrektor Teatru Śląskiego, reżyserując tam "Polterabend" według Stanisława Mutza. Spektakl okazał się jednak dziełem wtórnym wobec "Cholonka" i nie miał dobrych notowań.

Lokalność jako inspiracja do realizacji nowych spektakli stała się specjalnością Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, którym od 2005 roku kierował Robert Talarczyk. Była to właściwie jedyna scena w regionie, o której dokonaniach mówiło się w całej Polsce, choć nie tak od razu. W pierwszych sezonach Talarczyk proponował bowiem mało interesujący repertuar dramatyczny, wzbogacony o śpiewogry. Z czasem stał się inicjatorem spektakli, których scenariusze pisane były na podstawie lokalnych opowieści i osobistych wspomnień mieszkańców miasta. Tak właśnie rozpoczęła się kariera dramaturgiczna Artura Pałygi - od sztuki "Testament Teodora Sixta" o miejscowym bogaczu, którą Talarczyk wyreżyserował w 2006 roku. Dwa lata później Pałyga napisał "Żyda" o relacjach polsko-żydowskich. Spektakl, również w reżyserii Talarczyka, stał się towarem eksportowym bielskiego teatru i objechał kilka najważniejszych festiwali. Podobnie było ze "Zbrodnią" według Witolda Gombrowicza w reżyserii Eweliny Marciniak, która to realizacja stała się dla młodej reżyserki przepustką do kariery.

Ale najgłośniej o scenie w Bielsku-Białej mówiono, kiedy na jej deskach Ingmar Villqist wyreżyserował napisaną przez siebie "Miłość w Koenigshuette" w 2012 roku. Teatr odnotował wówczas największy, przede wszystkim pozaartystyczny, rozgłos. Po premierze rozgorzały debaty o historii Górnego Śląska i tożsamości jego mieszkańców. Talarczyk przez jednych był chwalony za odwagę, przez innych oskarżany o jawną krytykę narodu polskiego. Niektórzy nawoływali do jego dymisji. Nie musiało do tego dojść, ponieważ odszedł sam. Jesienią 2013 roku objął stanowisko dyrektora Teatru Śląskiego w Katowicach, w którym zapoczątkował nowy rozdział tej najważniejszej sceny w regionie.

Śląskie tematy w Teatrze Śląskim

Nie ulega wątpliwości, że Talarczyk zainicjował dobrą passę katowickiego teatru, i to w dodatku zanim jeszcze został dyrektorem tej sceny. Na początku 2013 roku na afiszu zagościła "Piąta strona świata" w reżyserii Talarczyka, według powieści Kazimierza Kutza. Przedstawienie zdobyło wiele nagród, w tym najważniejszą - zwyciężyło w 19. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej organizowanym przez Instytut Teatralny w Warszawie.

Rozgłos, jaki Teatr Śląski osiągnął tym spektaklem, z pewnością pomógł reżyserowi wygrać konkurs na dyrektora katowickiej sceny. Odkąd nią kieruje, w repertuarze pojawiło się wiele produkcji eksplorujących tematykę lokalną w ramach cyklu "Śląsk święty/ Śląsk przeklęty". Pierwszym był "Skazany na bluesa" o legendarnym wokaliście Dżemu Ryszardzie Riedlu (w reżyserii Arkadiusza Jakubika). Pod względem artystycznym nie był to sukces, ale nie można odmówić tej utrzymanej w stylistyce koncertu realizacji nieprawdopodobnej energii, która za każdym razem porywa widownię do wspólnego śpiewania. Potem powstał "W popielniczce diament" wyreżyserowany przez Waldemara Patlewicza, na podstawie tekstu Jakuba Roszkowskiego. Była to wariacja na temat losów aktora Zbigniewa Cybulskiego związanego z Katowicami. W główną rolę wcielił się sam Talarczyk, ale przedstawienie nie zachwyciło widzów, pewnie ze względu na znikome zainteresowanie problemami starzejącego się bohatera filmowego.

Sukcesem okazała się za to rozwibrowana, widowiskowa i znakomicie zagrana - w szczególności przez aktorki Teatru Śląskiego - "Morfina" Szczepana Twardocha w reżyserii Eweliny Marciniak, której premiera odbyła się jesienią zeszłego roku. Spektakl, prezentowany w przestrzeni Galerii Szybu Wilson z muzyką na żywo, w bardzo atrakcyjny sposób snuje, wybrane z opasłego tomu powieści Twardocha, dywagacje na temat bycia Ślązakiem, Polakiem i generalnie - człowiekiem. Czwartą istotną produkcją ukazującą tym razem losy śląskich rodzin był "Czarny ogród" na podstawie reportażu Małgorzaty Szejnert przeniesiony w poetycki sposób na scenę przez Jacka Głomba. Nie powtórzy on raczej sukcesu "Piątej strony świata" ani "Morfiny", bo jest zbyt mało spektakularny, niemniej jest pierwszą realizacją, która mówi o Ślązakach jako o ludziach żyjących na styku różnych światów, nie roztrząsając zanadto spraw tożsamościowych, kładzie zaś nacisk na ich zwyczajną, ale trudną codzienność upływającą w cieniu wielkiej historii.

W czerwcu na afisz teatru w Katowicach wejdzie "Western" - spektakl napisany przez Artura Pałygę, inspirowany życiem emigrantów z Górnego Śląska, którzy osiedlali się w Stanach Zjednoczonych.

 


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2015.06.12

Nadkomplety na naszym teatralnym projekcie podczas Industriady

Sukces interaktywnego spaceru „Nie z tej ziemi!”. Powtórzymy go dla nowych widzów na pewno po wakacjach.

WIĘCEJ

Jeden z naszych najważniejszych spektakli, „Morfinę” wg prozy Szczepana Twardocha, gramy nieprzypadkowo w Szybie Wilson, jedną z ostatnich premier był też „Czarny ogród” na podstawie słynnych reportaży o Giszowcu i Nikiszowcu. Temat dziedzictwa postindustrialnego i niezwykłych miejsc na Śląsku nie jest nam obcy, dlatego bez wahania zaangażowaliśmy się w organizowane od lat Święto Szlaku Zabytków Techniki INDUSTRIADA 2015.

Na Industriadę 2015 od kilku miesięcy przygotowywany był projekt teatralny „Nie z tej ziemi!”. Autorami koncepcji i realizatorami projektu są reżyser Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego oraz Rafał Urbacki, reżyser i choreograf młodego pokolenia, całość współtworzyli zaangażowani mieszkańcy, aktorzy, tancerze/performerzy. Dzięki wielomiesięcznym spotkaniom i rozmowom z mieszkańcami dzielnicy powstała unikatowa kronika drobnych wspomnień dzielnicy, która stała się podstawą do zbudowania parateatralnej formy połączonej z aplikacją multimedialną.

Postanowiliśmy zaprosić uczestników nietypowego spaceru po Nikiszowcu, podczas którego można było poznać te mniej wydeptane ścieżki. „Nie z tej ziemi!” to coś innego niż utrwalone tu kadry filmowe czy obrazy Grupy Janowskiej. Zebraliśmy wspomnienia podane z ust do ust, z ucha do ucha, i podaliśmy je za pomocą nowych narzędzi. Efektem stało się połączenie aplikacji multimedialnej na smartfony, zdjęć z lotu ptaka i kameralnych działań z aktorami.
Łącznie w wydarzeniu udział wzięło ponad 160  osób. Interaktywny spacer cieszył się tak dużym powodzeniem i zainteresowaniem, że postanowiliśmy go powtórzyć i po wakacjach chcemy wpisać  „Nie z tej ziemi!” w repertuar naszych wydarzeń dla widzów teatru.

Aplikację o nazwie „Biksa" towarzyszącą spacerowi można było pobrać bezpłatnie na urządzenia z systemem Android, dzięki niej uczestnicy m.in. skanowali kody QR i poznawali lokalne, dotąd nieznane historie o Nikiszowcu.

Koncepcja, research, reżyseria: Robert Talarczyk, Rafał Urbacki

Inspiracja: Anna Jośko, Helena Matuszek, Henryk Psota, Celestyn Ryt, Anna Solińska, Gabriela Szymkowiak, Jarosław Szymkowiak, Barbara Waluś

Autorzy aplikacji: Marcin Fryz, Dawid Cmok (grafika)
Aktorzy: Noemi Berenstein, Mateusz Flis, Katarzyna Koziorz, Olga Łasak, Andrzej Michalski

Kierownik produkcji: Paweł Biernacki

Koordynacja: Julia Korus

Fotografie: Krzysztof Lisiak


MNIEJ