Logo





BĄDŹ NA BIEŻĄCO



Czytaj co ważnego dzieje się w naszym teatrze.








Projekt


data publikacji: 2016.03.11

Z Mariackiej na Scenę w Malarni

Trwają przygotowania do premiery „Antygony w Nowym Jorku”. W nowojorski pejzaż scenografka postanowiła wpisać dobrze znane w Katowicach ławki

WIĘCEJ

Już za tydzień premiera „Antygony w Nowym Jorku” J. Głowackiego, którą w naszym teatrze przygotowuje Filip Gieldon – reżyser współpracujący dotychczas m.in. z Nikołajem Koladą czy Pawłem Łysakiem. Za scenografię i kostiumy odpowiada znana naszym widzom z „Westernu” Adrianna Gołębiewska. Młodzi artyści w swoim spektaklu zainspirowali się lokalnym kontekstem, a dokładniej… ulicą Mariacką w Katowicach! To właśnie tam znaleźli jeden z najważniejszych elementów scenografii „Antygony w Nowym Jorku”, jakim jest metalowa ławka (model kabaretka). Meble miejskie tego typu można oglądać także na wzgórzu w Cieszynie obok siedziby centrum dizajnu – Zamku Cieszyn. Producenta metalowych mebli przeznaczonych do przestrzeni publicznej poprosiliśmy dodatkowo o przygotowanie dla nas pozostałych elementów scenografii wg projektu A. Gołębiewskiej. Na scenie pojawi się m.in. duże metalowe drzewo i kosz na śmieci. Efekt końcowy wspólnych prac będzie można oglądać od piątku 18 marca, kiedy to zaplanowaliśmy premierę sztuki Janusza Głowackiego, której akcja toczy się w nowojorskim parku zamieszkałym przez bezdomnych.

 


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2016.03.04

Premiera spektaklu o Leni Riefenstahl odwołana

Z powodu kontuzji aktorki prapremiera spektaklu „Leni Riefenstahl. Epizody niepamięci” zostaje przesunięta na inny termin

WIĘCEJ

Drodzy widzowie,

w związku z kontuzją aktorki występującej w spektaklu „Leni Riefenstahl. Epizody niepamięci”, jesteśmy zmuszeni odwołać  premierę przedstawienia oraz wszystkie zapowiedziane pokazy. W najbliższym czasie poinformujemy o nowej dacie prapremiery przygotowywanej przez Ewelinę Marciniak. Wszystkie osoby, które zdążyły już zakupić bilety na spektakl, prosimy o kontakt z naszym Biurem Obsługi Widzów pod numerem telefonu: 32 258 89 67.

Za wszelkie niedogodności spowodowane zaistniałą sytuacją serdecznie przepraszamy.


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2016.03.04

Strawiński i piksele

Za nami pierwszy wspólny projekt Teatru i NOSPR

WIĘCEJ

Do listy wrażeń możemy dodać owację na stojąco w sali NOSPR. Publiczność z dużym entuzjazmem przyjęła współczesną interpretację „Historii żołnierza”, którą wyreżyserował Robert Talarczyk. Ten niezwykły utwór z 1918 roku, z polskim librettem w tłumaczeniu Juliana Tuwima, jest połączeniem teatru, tańca i muzyki. Kameralna obsada orkiestry (skrzypce, kontrabas, klarnet, fagot, trąbka, puzon i perkusja) jest tu równoważnym partnerem dla aktorów. Baśniową opowieść o przebiegłym diable i jego sztuczkach Talarczyk postanowił potraktować z dystansem i przefiltrował historię przez estetykę gier komputerowych. Wizualizację przygotowała Ewa Satalecka wraz z młodymi adeptami ASP. Grze na scenie na równi poddali się muzycy - Kameraliści NOSPR, narrator opowieści, Olgierd Łukaszewicz oraz improwizująca tancerka - Anna Kasprzak-Chowaniec.
„Historia żołnierza” zostanie powtórnie zaprezentowana - tym razem w naszej teatralnej przestrzeni 9 maja - bilety są już w sprzedaży.

 


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2016.02.23

„Lot nad kukułczym gniazdem”. Kombinat. Reaktywacja.

Siostra Ratched, McMurphy, wódz Bromden, Dale Harding i reszta świrów, wracają!

WIĘCEJ

„Lot nad kukułczym gniazdem” w reżyserii Roberta Talarczyka wraca na afisz.

„To wszystko o czym pisze Kesey wydarzyło się  w drugiej połowie XX wieku. Wtedy bunt w naszej części świata kwitł w najlepsze, zaś jego kapłani nie tylko demontowali szpitale psychiatryczne, ale również  system, w którym przyszło nam żyć. I nikt nie zadawał sobie pytania: co potem? (…) Żyjemy w owym „potem”, choć doskonale pamiętamy „przed”. Mamy jednak najmłodsze pokolenie, które wyrosło i dorosło do buntu tu i teraz. Ich nie obchodzi tamten system. (…) Młodzi ludzie, którzy do buntu dorośli, buntować się nie chcą. Bo mają pracę, samochody, domy i szkoda im czasu na bunty. Reszta, zajęta jest szukaniem możliwości (…) poza granicami kraju, a swoim potencjalnym obcojęzycznym pracodawcom wolą nie podskakiwać. Bunt jest albo nie jest w modzie albo ma wymiar narodowego piekiełka. A  ja chciałbym opowiadać o buntownikach bez medialnych świadków i na przekór modzie. Nakładam więc na głowę indiański pióropusz i zapalam fajkę. I nie jest to bynajmniej fajka pokoju.” [Robert Talarczyk, „Na co komu ten bunt”, fragmenty z programu do spektaklu]

Hej, buntownicy tamci i dzisiejsi! Do teatru! 4, 5, 6 marca o godz. 19.00.


MNIEJ