Logo





BĄDŹ NA BIEŻĄCO



Czytaj co ważnego dzieje się w naszym teatrze.








Projekt


data publikacji: 2016.03.18

Zmarła Teresa Kałuda

Żegnamy aktorkę-seniorkę Teatru Śląskiego, która była związana z naszą sceną od 37 lat.

WIĘCEJ

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że dziś rano, w wieku 79 lat, zmarła nasza aktorka-seniorka, Teresa Kałuda. W swojej aktorskiej karierze zmierzyła się z kilkudziesięcioma rolami w takich spektaklach jak m.in. „Popiół i diament” J. Andrzejewskiego, „Operetka” W. Gombrowicza, „Amadeusz” P. Shaffera, „Walentynki” I. Wyrypajewa, „Wujaszek Wania” A. Czechowa, „Król Edyp” Sofoklesa czy „Pułapka” T. Różewicza. Za swoją pracę została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi oraz medalem Zasłużony Działacz Kultury. Zadebiutowała na deskach Teatru Powszechnego w Łodzi, gdzie występowała przez 15 lat, by później związać się z krakowskim Teatrem Ludowym. W 1979 roku zagrała Sekretarkę Stoltinga w „Co u pana słychać?” K. Kąkolewskiego w reż. M. Pawlickiego w Teatrze Śląskim. Tą rolą rozpoczęła swoją stałą współpracę z katowicką sceną. Jej ostatnie role nasi widzowie mogli oglądać w spektaklach „Skazany na bluesa” i „Poskromienie złośnicy”.

 

Uroczystości pogrzebowe śp. Teresy Kałudy odbędą się w kościele św. Józefa w Katowicach-Józefowcu w środę 23 marca o godz. 15.00.


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2016.03.17

Dzień świętego Patryka w Teatrze Śląskim

Tylko dziś bilety na północnoirlandzkie „Wesele” kupicie za 15 zł.

WIĘCEJ

Dla tych, którzy jeszcze nie zauważyli – dziś cały świat pije irlandzkie piwo, wznosząc kufle dla św. Patryka. My także mamy swój irlandzki pub, w którym leje się tylko najlepszy alkohol. Zaprojektowała go Anna Maria Karczmarska, laureatka tegorocznej nagrody im. L. Schillera. Jeden z najgłośniejszych współczesnych reżyserów, Radosław Rychcik, umieścił w nim akcję „Wesela” St. Wyspiańskiego, które możecie zobaczyć na naszej Dużej Scenie.

Spektakl pokażemy 3, 5 i 6 kwietnia o godz. 19:00. Także dopijcie swojego Guinnessa i kupujcie bilety na „Wesele” – tylko dziś kosztują 15 zł!


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2016.03.15

Co pisano o „Antygonie…” Teatru Śląskiego 20 lat temu?

Po dwóch dekadach na afisz wraca „Antygona w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego. W nowej produkcji grają ponownie Wiesław Sławik i Jerzy Głybin.

WIĘCEJ

W Katowicach „Antygonę” zagrano w 1995 roku, spektakl reżyserował Bogdan Tosza. Na Scenie Kameralnej stanęła wtedy nie parkowa ławka, a zdezelowany tapczan i… jednorożec według projektu scenograficznego Marka Brauna. W premierowej obsadzie zagrali wtedy: Violetta Smolińska (Anita), Wojciech Górniak (Sasza, od 2002 roku w tej roli Jerzy Głybin), Wiesław Sławik (Pchełka) i Andrzej Warcaba (Policjant). Spektakl cieszący się popularnością był grany ponad dekadę i zszedł z afisza dopiero w styczniu 2006 roku.10 lat później historia wraca do Teatru Śląskiego. Na scenie ponownie pojawia się Wiesław Sławik i Jerzy Głybin, jednak z nowymi, zamienionymi rolami. Z archiwum wydobyliśmy recenzje sprzed 20 lat. Sztukę grano wtedy na Scenie Kameralnej, a II akt zaczynał się nietypowo, bo w podziemiach foyer, gdzie Sasza i Pchełka szukali ciała Johna.

Komentarze sprzed 20 lat:

Tosza przeniósł akcję owej sceny do foyer, na wąskie schody prowadzące do teatralnej kawiarenki. Stłoczona przy balustradzie publiczność nie widzi Saszy otwierającego kolejne trumny. (…) wziął w nawias jedyną scenę, która burzy zgodność Antygony… z zasadą jedności miejsca; tak rozłożył akcenty, by siłą sztuki stali się aktorzy, a sensem – uniwersalność losu bohaterów. I na tle realizmu parkowej kanapy i symbolizmu jednorożca przedstawienie Bogdana Toszy ową siłę i sens ma.

Natalia Adaszyńska, „Teatr”, 1995

Katowickie przedstawienie jest przede wszystkim przedstawieniem Wiesława Sławika w roli Pchełki. Jest to co prawda rola najlepiej napisana, ale aktor uczynił ją krwistą i prawdziwą właściwie ponad tekst, dodając ciepła i barwność.

Henryka Wach-Malicka, „Dziennik Zachodni”, 1995

Miarą sukcesu reżysera Bogdana Toszy jest scena poszukiwania trupa Johna, rozegrana w podziemiu hallu, nie widzimy aktorów, słyszymy, co mówią. I odczuwamy dreszcz, ale nasza wyobraźnia została pobudzona już wcześniej, materialnością i temperaturą I aktu. Nie widzimy sceny, a ona jest nie mniej materialna, niż to, co było przed nią.

Feliks Netz, „Wieczór”, 1995

Za pierwszym podejściem trudno na tym przedstawieniu wytrzymać. Widz kurczy się w fotelu – wygodnym! – przymyka oczy, broni się przed przedawkowaną rozpaczą. Ale następne spektakle hartują, pozwalają na pełniejszy współudział. Jan Kott zalicza „Antygonę w Nowym Jorku” do trójki najlepszych sztuk powojennego okresu.

Irena T. Sławińska, „Trybuna Śląska”, 1995

Tompkins Square Park jest umarłym ogrodem, który „rośnie” w każdym mieście na świecie. Ale dal przyzwoitych mieszkańców miasta, czepianie się życia nawet w czymś takim, jest obrazoburcze. Homlesów trzeba przegnać. Rozwiązać ich kwestię. Nie widzieć znaczy nie wiedzieć.

Jolanta Zaczkowska, „Dziennik Śląski”, 1995

fot. T. Zakrzewski / Archiwum Teatru / Jerzy Głybin i Wiesław Sławik w spektaklu w reż. B. Toszy

 


MNIEJ




Projekt


data publikacji: 2016.03.14

Wystawa Marty Czarneckiej odwołana

Z powodów od nas niezależnych jesteśmy zmuszeni odwołać czwartkowy wernisaż oraz wystawę Marty Czarneckiej.

WIĘCEJ

Drodzy Widzowie,

z powodów od nas niezależnych, najbliższa wystawa w Galerii Foyer, poświęcona malarstwu Marty Czarneckiej oraz jej czwartkowy wernisaż zostają odwołane. Za wszelkie niedogodności spowodowane zaistniałą sytuacją serdecznie przepraszamy. Mamy nadzieję, że wystawa odbędzie się w innym terminie.


MNIEJ