Logo




J. GŁOWACKI
Antygona w Nowym Jorku


Premiera
18.03.2016

Scena w Malarni
2 h 15 min.

Bilety normalne:
35 zł

Bilety ulgowe:
30 zł


SPEKTAKL

ZZA KULIS

WIDEO






REALIZATORZY

Filip Gieldon reżyseria i opracowanie muzyczne
Adrianna Gołębiewska scenografia, kostiumy
Maria Machowska kompozycja światła
Krzysztof Woźniak, Piotr Roszczenko realizacja światła i video
Mikołaj Lichtański, Paweł Szymkowiak realizacja dźwięku
Mateusz Bidziński projekt płaszcza
Marcin Całka / Barbara Dudek inspicjent i sufler
Małgorzata Długowska-Błach producent wykonawczy
Krzysztof Lisiak dokumentacja fotograficzna

Drzewo, ławka i kosz zostały wykonane przez Imperial S.C. z Olkusza



OBSADA

Wiesław Sławik Sasza
Jerzy Głybin Pchełka
Krystyna Wiśniewska Anita
Ewa Leśniak Policjantka
Milena Staszuk / Katarzyna Dudek Ciało




PLAKAT / PROGRAM



ŚCIEŻKA SZTUKI

ANTYGONA W NOWYM JORKU

Janusz Głowacki pisząc „Antygonę w Nowym Jorku” nie mógł przewidzieć ani głośnego w Polsce manifestu „Pokolenie 1200 zł brutto” ani np. brutalnych danych sprzed roku, o tym, że młodzi pomiędzy 18. a 34. rokiem życia stanowią już w Polsce ponad połowę bezrobotnych (dane za portalem Magazynu „Forbes“). Nie mógł też przewidzieć szeroko komentowanej książki brytyjskiego badacza G. Standinga „Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa“ (2014), która wywołała społeczną burzę o miliony ludzi niepewnych swojego jutra. Może paradoksalnie dziś bliżej nam do społecznego wykluczenia i parkowej ławki dla bezdomnych niż w latach 90.? Czy dialogi bezdomnego intelektualisty Saszy i życiowego nieudacznika Pchełki nie brzmią jeszcze groźniej teraz, gdy słowa „zwykły obywatel“, „emigrant“ i „imigrant“ znaczą tak wiele? Powoływanie do życia postaci z „Antygony w Nowym Jorku” dziś w Katowicach zobowiązuje młodych twórców do patrzenia na historię Janusza Głowackiego przez pryzmat tych, którzy siedzą teraz na widowni: ich kolegów i koleżanek z pokolenia, któremu cykl życia wyznaczają wezwania do spłaty kredytów. Tych, którzy wydają więcej niż mogą mieć.

„Antygona w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego, którą napisał na zamówienie teatru Arena Stage w Waszyngtonie zyskała szybko ogromną popularność, a „Time Magazin” wpisał ją na listę 10 najlepszych sztuk roku. Większość realizacji szczęśliwie daleka była od realistycznego portretowania kloszardów, traktując bezdomność raczej jako okrutny stan duszy, który może dopaść każdego. Dodatkowo polską interpretację naznaczył esej Jana Kotta, który wpisał „Antygonę w Nowym Jorku” w estetykę teatru absurdu, pisząc, że bez Becketta nie byłoby ani Saszy ani Pchełki w głowie Głowackiego. W Katowicach „Antygonę” zagrano w 1995 roku, spektakl reżyserował Bogdan Tosza. Na Scenie Kameralnej stanęła wtedy nie parkowa ławka, a zdezelowany tapczan i… jednorożec według projektu scenograficznego Marka Brauna. W premierowej obsadzie zagrali wtedy: Violetta Smolińska (Anita), Wojciech Górniak (Sasza, od 2002 roku w tej roli Jerzy Głybin), Wiesław Sławik (Pchełka) i Andrzej Warcaba (Policjant). Spektakl cieszący się popularnością był grany ponad dekadę i zszedł z afisza dopiero w styczniu 2006 roku.10 lat później historia wraca do Teatru Śląskiego. Na scenie ponownie pojawia się Wiesław Sławik i Jerzy Głybin, jednak z nowymi, zamienionymi rolami.

 

Projekt plakatu i sesja zdjęciowa do spektaklu są inspirowane plakatem do filmu „Trainspotting” w reż. Dannego Boyle’a.

 



Sztuka Współczesna Dramat



MEDIA O SPEKTAKLU

W katowickim przedstawieniu obronę Anity, Pchełki i Saszy biorą na siebie aktorzy. Robią to w doskonałym stylu, budując postacie z drobnych, sprzecznych, często komicznych elementów, składających się jednak na obraz prawdziwych ludzi (…) Mądry spektakl. Wysmakowane aktorstwo.

„Dziennik Zachodni”

To jest ten poziom aktorstwa, który z ogromną przyjemnością i niemal niedowierzaniem ogląda się na scenie, ponieważ aż trudno uwierzyć, że jest to tylko wykreowana przez aktora [Wiesława Sławika] postać, a nie zachowanie prawdziwej osoby.

Portal „Teraz Teatr"

Tragifarsowa treść dramatu Głowackiego w pełni może wybrzmieć tylko dzięki kreacjom aktorskim. W Teatrze Śląskim równo gra cały zespół, ale to styl gry Ewy Leśniak i Wiesława Sławika wysuwa się na pierwszy plan. Decydują o tym chłód, stanowczość i delikatnie maskowane poczucie wyższości sierżant Murphy granej przez Leśniak oraz rozedrganie emocjonalne i chorobowe Saszy-Sławika.

Portal „Teatralia"

Spektakl kameralny, ale dający widzowi to, co w teatrze kocham najbardziej – kontakt z wielką sztuką aktorską (…). Wiesław Sławik gra „sercem”, Jerzy Głybin „rozumem”. Obaj perfekcyjni, ale jakże inni w budowaniu emocji. Ten koncert na dwóch aktorów winni obejrzeć wszyscy adepci teatralnego rzemiosła. Obaj artyści bronią zajadle, nawet wbrew tekstowi, swoich postaci.

miesięcznik „Śląsk”




NAGRODY I WYRÓŻNIENIA

> nominacja do Złotej Maski w kategorii „Aktorstwo – rola męska” dla Wiesława Sławika za rolę Saszy w spektaklu „Antygona w Nowym Jorku” Janusza Głowackiego w reżyserii Filipa Gieldona



PATRONI I MECENASI PREMIERY